ul. Parkingowa 18a
05-462 Wiązowna
022 780 41 96
umikulskich@gmail.com
FB

 

Kwiaty we włosach

W Zajeździe u Mikulskich 24 kwietnia o 18 zebrało się liczne grono. Gospodyni, Małgorzata Kupiszewska, witała serdecznie wszystkich wchodzących. Radował ja widok dziewczynek w wieku szkolnym. Przyszło ich ponad 15. Ze wzruszeniem patrzyła na małą, 5 – letnią Julkę, która w ciągu całego spotkania chodziła z bukiecikiem kwiatków w rączkach. Pod koniec wyszczebiotała uroczo: To był bardzo udany wieczór. Taka pochwała w ustach dziecka brzmi wymowniej niż komplement dorosłego.  Cóż wprawiło małą Juleczkę w dobry nastrój? Na pewno muzyka wirtuoza fortepianu p. Andrzeja Sajdaka. Czy wiecie Państwo, ile piosenek opowiada o kwiatach? Zgromadzeni goście bawili się przez moment w mini konkurs: Jaka to melodia? Bez trudu, choć w różnym czasie, odszyfrowali utwory, jakie grał pianista: „Jesienne róże”, „Chryzantemy złociste”, „Jarzębina czerwona”, „Kwiaty we włosach”, „Czerwone maki na Monte Casino”,”Słodkie fiołki”, "Kwiat jednej nocy", „Nim zakwitnie tysiąc róż”, "Jaka róża taki cierń",”Wiła wianki i puszczała je do falującej wody”, „Dmuchawce, latawce, wiatr”. Czekoladowe lizaki były słodkimi nagrodami za pamięć i dobry słuch muzyczny. „Gdzie strumyk płynie z wolna...”odśpiewali wszyscy, zanim rozpoczęła się właściwa część warsztatów. Jeszcze nieśmiało, z zaciśniętym gardłem, bez wiary w umiejętności i potrzebę wspólnego śpiewania. Kiedy jednak spotkanie dobiegało końca, gdy wszyscy stanęli w kręgu i z podziwem patrzyli na swoje prace, tę piosenkę zaśpiewali odważnie, radośnie, gromko, z pasją. Bo kto wie, czy tego dnia w nich samych nie ożywiła się nowa pasja ukochania kwiatów? Warsztaty prowadzili Urszula Jaroszczyk z Warszawy i Tomasz Żołądek z Otwocka.

Pokazywali zebranym jak układać bukiety, jak komponować, jak je upiększać. Podchodzili do każdego, by służyć pomocą i radą. Z podziwem patrzyli na amatorskie prace. Każda była inna, choć kwiaty takie same: róże, margerytki, tulipany. Dobrym pomysłem organizatorów było uporządkowanie kolorystyczne. Każdy mógł wybrać sobie dzbanek z kwiatami jednorodnej barwy - białej, różowej lub żółtej. Być może to sprawiło, że prace miały swoją dynamikę, wrażliwość i spełnienie. W trakcie układania kwiatów, już bez skrępowania, nucono sobie pod nosem utwory, które grał pan Andrzej: „Kochany, kochany, czy pamiętasz, jak kwitną kasztany”. „Mimozami jesień się zaczyna” , „Pamiętajcie o ogrodach”. Sprawiła to atmosfera i być może przeczytany na początku spotkania poemat św. Franciszka z Asyżu o pochwale otaczającej przyrody, stworzonej ręką Boga, a która tego dnia pokazała się w całej krasie wiosennego dnia. Biorący udział w warsztatach, zanim rozeszli się do domów z oryginalnymi pracami w rękach, kilkakrotnie pytali, czy mogą przyjść jeszcze raz, tak im się spodobało. Zostali zaproszeni. Koło Gospodyń Podmiejskich organizuje 25 maja warsztaty plastyczne. Tego dnia spotkają się artyści z Krakowa i Warszawy, żeby z dziećmi i ich rodzicami z powiatu otwockiego uczyć się tym razem sztuki malarskiej. Na liście zapisów już są pierwsze nazwiska. To ci, którzy przyszli na spotkanie z Beatą Tyszkiewicz i obiecali, że nie opuszczą kolejnych warsztatów rozpisanych na cały rok. Widzą w nich nie tylko miłe spędzenie wieczoru, ale także szansę na rozwój osobowości. Weronika Wierzchowska, mieszkająca w Krakowie uwieczniła spotkanie. Fotografie polecą nawet do Barcelony. W warsztatach brali udział goście stamtąd. Jak się okazało po raz pierwszy w życiu. Choć nie rozumieli polskiego języka,  atmosfery wieczoru nie zapomną długo.

Kwiaty we włosach
Ciacha!