ul. Parkingowa 18a
05-462 Wiązowna
022 780 41 96
umikulskich@gmail.com
FB

 

Sponsorzy nie zawiedli…

 

Dobrze po południu w niedzielę 17 czerwca wielu mieszkańców powiatu otwockiego mogło widziieć trzy samoloty lecące w szyku.  Nad „Zajazdem u Mikulskich” w Wiązownie leciały tak nisko, że dotykały prawie koron starych drzew. Zrobiły nawrót, „pomachały” skrzydłami i odleciały na warszawskie lotnisko. Przelot cessną był nagrodą dla gości restauracji w Wiązownie ufundowaną przez kapitana Janusza Więckowskiego. Na obecnych na festynie: „Gruss Gott Sommer” czekało wiele atrakcji. Można było wylosować pobyt na Mazurach, skorzystanie z usług salonów kosmetycznych, lekcji tańca czy rysunków, udziału w obozach letnich dla 2 osób. Wiele osób czekało na losowanie wyjazdu do Monachium na prawdziwy Oktoberfest. 

Gospodarze, rodzina Mikulskich, urządzili festyn w stylu bawarskim. Wcześniej zorganizowali sylwestra z nutą hiszpańską, był bal karnawałowy na styl wschodnich sąsiadów Matrioszka – Party. Wreszcie przyszła kolej na kraje germańskie. Zaproszono orkiestrę Artura Kwaśnicy ze Śląska, ubraną w oryginalne bawarskie portki i kapelusiki z piórkiem. Było jodłowanie, niemieckie i śląskie przyśpiewki biesiadne. Zajazdowe hostessy nosiły apaszki prosto z monachijskiego butiku a gospodyni imprezy bawarską sukienkę. Nie zabrakło piwa paulaner, ulubionego piwa piłkarzy Bayern Monachium. Rozegrano też turniej piłkarzyków, w którym sędziowania podjął się trener Piotr Kobierzecki, mieszkaniec Wiązowny. Chłopcy zostali udekorowani szalikami Bayernu, a  zdobywca I miejsca w turnieju wracał do domu w koszulce Mirosława Klose z nr 18. 

Nie tylko dmuchana zjeżdżalnia i ściana wspinaczkowa czekały na dzieci. W czasie trwania festynu bawiły się z klaunem, puszczały ogromne bańki mydlane, uczyły się tańczyć. W długiej kolejce czekały na przejazd na kucyku. Bez czekania mogły wsiąść na jeden z kilku motocykli, wdrapać na wóz strażacki czy zasiąść za kierownicą sportowego porsche. Dziećmi zajmowały się wykwalifikowane animatorki, prowadzące różnorodne zabawy i warsztaty, m.in. z firmy „Kredka” z Józefowa. 

Zajazd u Mikulskich już od jakiegoś czasu pracuje na miano lokalu przyjaznego dzieciom. Nie są to jednak działania zmierzające tylko do tego, by zarzucić swoich młodocianych gości atrakcjami w rodzaju huśtawka, trampolina czy przytulny kącik zabaw wewnątrz. Właściciele zgodnie z przyjętym hasłem: Inwestujemy w dzieci postanowili uczynić ze swojej restauracji miejsce, w którym promować będą szeroko pojęte wartości rodzinne. Tak więc miały tam już miejsce warsztaty florystyczne, na których mamy ze swoimi dziećmi mogły uczyć się układania kompozycji kwiatowych i plastyczne, gdzie najmłodsi po wysłuchaniu uroczej legendy o wiązowskim smoku - pióra właścicielki Zajazdu - dając upust pobudzonej wyobraźni, malowali w różnych technikach ilustracje do tej opowieści. 

Festyn „Szczęść Boże lato” musiał się udać. Błogosławił mu ksiądz Proboszcz parafii św. Wojciecha w Wiązownie Prałat Tadeusz Łakomiec i ksiądz Proboszcz parafii Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Mlądzu Bronisław Micek. Swoją obecnością zaszczycił gospodarzy burmistrz Józefowa, Stanisław Kruszewski. Obiecał pomoc w następnej imprezie: śpiewanej lekcji historii. 1 sierpnia na terenie Zajazdu u Mikulskich zbierają się ci, którzy pamiętają. Już od dziś zaczęto szyć biało-czerwone opaski. 

P.S. Organizatorzy dziękują wszystkim, bez których nieocenionej pomocy trudno byłoby zorganizować to przedsięwzięcie: Dyrektorowi Zespołu Szkół nr 2 Henrykowi Matoskowi, właścicielom cukierni Wanda z Otwocka, Alicji Rypinie, Włodzimierzowi Szczepańskiemu, Rafałowi Rogulskiemu, Wiesławie i Michałowi Tomaszwskim, Joannie i Andrzejowi Bocianom, Mateuszowi Mielcarzowi, Annie i Pawłowi Horbikom, Ewie Kozłowskiej, Andrzejowi Korzeniewskiemu, Agacie Kani, Sewerynowi Bylince, Ewie, Rysiowi i Judymowi  Zawadom z Monachium i Darczyńcom, których hojność znów wsparła chore dzieci z Domowego Hospicjum „Promyczek” w Otwocku. 

Gruss Gott Sommer
Ciacha!